Dobry portret - Artykuły

Sesja biznesowa w firmie nie rozgrywa się wyłącznie przed aparatem. O jej jakości decydują również komunikacja, harmonogram, przygotowanie zespołu i sposób, w jaki cała organizacja podejdzie do tego procesu.
Najtrudniejszą częścią firmowej sesji bardzo często nie bywa samo fotografowanie ludzi, tylko zsynchronizowanie kalendarzy, oczekiwań, tempa pracy i poziomu przygotowania tak, żeby całość nie rozsypała się w drobiazgach, które z pozoru wydają się niewinne, a w praktyce decydują o wszystkim. Na gotowych zdjęciach zwykle widać już tylko efekt końcowy — spójny zespół, uporządkowany obraz marki, twarze, które wyglądają profesjonalnie i naturalnie zarazem — ale to, co naprawdę robi różnicę, dzieje się dużo wcześniej, jeszcze zanim ktokolwiek stanie przed obiektywem.
Sesja biznesowa w firmie nie jest bowiem wyłącznie zadaniem fotograficznym. Jest zadaniem organizacyjnym, komunikacyjnym i w pewnym sensie także psychologicznym, bo pracujesz nie z jedną osobą, lecz z grupą ludzi, którzy mają różne charaktery, różne poziomy swobody przed aparatem, różne kalendarze i bardzo różne podejście do własnego wizerunku. Jedni przyjdą przygotowani, inni w ostatniej chwili przypomną sobie, że może jednak wypadałoby sprawdzić, czy koszula nie jest pognieciona, a jeszcze inni od rana będą traktować całą sytuację jak coś pomiędzy obowiązkiem a niepotrzebnym zamieszaniem. To wszystko da się uporządkować, ale trzeba zrobić to wcześniej, nie w drzwiach sali konferencyjnej.
Zacznij od celu, nie od terminu
Najbardziej kuszące jest zwykle szybkie ustalenie daty, bo kalendarz daje przyjemne złudzenie, że skoro termin już jest zaklepany, to sprawa została opanowana. Tymczasem bez celu data niewiele znaczy. Zanim więc cokolwiek wpiszesz do harmonogramu, warto odpowiedzieć sobie bardzo konkretnie na pytanie, po co te zdjęcia mają powstać i gdzie będą później używane.
To naprawdę zmienia wszystko. Inaczej planuje się sesję, która ma dostarczyć jednolite portrety zespołu na stronę internetową i LinkedIn, inaczej materiał do ofert, prezentacji i komunikacji PR, a jeszcze inaczej sesję, która ma równocześnie pokazać ludzi, atmosferę firmy, kulturę pracy i bardziej ludzki wymiar organizacji. Jeśli nie wiadomo, do czego zdjęcia będą później służyć, bardzo łatwo zrobić materiał poprawny, ale za wąski, zbyt przypadkowy albo po prostu niedopasowany do skali potrzeb.
Dobrze postawiony cel porządkuje kolejne decyzje: czy potrzebne są same headshoty, czy również zdjęcia środowiskowe, czy fotografujemy wszystkich w jednym stylu, czy dopuszczamy lekkie różnice, czy potrzebne będą też ujęcia zespołowe, jak formalny ma być ton całej sesji i ile czasu naprawdę trzeba na to przeznaczyć.
Wyznacz jedną osobę po stronie firmy
To jest rzecz pozornie mała, a w praktyce bezcenna. Sesja zespołowa bez jednej osoby koordynującej po stronie firmy bardzo szybko zamienia się w zbiór drobnych niedopowiedzeń, opóźnień i pytań, które lądują w pięciu różnych miejscach naraz. Ktoś musi być osobą kontaktową. Nie „ogólnie HR”, nie „w razie czego recepcja”, tylko konkretna osoba, która ma ogląd całości i potrafi podejmować szybkie decyzje.
Taka osoba zbiera listę fotografowanych osób, ustala kolejność, pilnuje komunikacji, upewnia się, że ludzie wiedzą, po co robią zdjęcia, gdzie mają być, jak się przygotować i ile to zajmie. Jest też punktem kontaktu dla fotografa, gdy trzeba na bieżąco coś przesunąć, skrócić albo doprecyzować.
Bez tego nawet bardzo dobra sesja może zacząć tracić energię na rzeczy, które nie mają nic wspólnego z fotografią, a wyłącznie z brakiem jednego porządkującego centrum.
Uprzedź zespół odpowiednio wcześnie
Jednym z najczęstszych źródeł niepotrzebnego napięcia jest zbyt późna komunikacja. Ludzie naprawdę lepiej funkcjonują, kiedy wiedzą wcześniej, co ich czeka, ile czasu to zajmie i jakiego rodzaju obecności się od nich oczekuje. Krótka informacja wysłana dzień wcześniej zwykle nie wystarcza, bo nawet jeśli ktoś przeczyta ją od razu, nie zdąży już niczego spokojnie zaplanować.
Najlepiej wysłać zespołowi jasną wiadomość z wyprzedzeniem, w której pojawi się kilka prostych informacji: po co robimy sesję, gdzie zdjęcia będą używane, jaki będzie ich charakter, jak się ubrać, ile czasu orientacyjnie zajmie każde zdjęcie i jak będzie wyglądała organizacja dnia. Nie chodzi o to, żeby pracownicy dostali instrukcję wojskową, tylko o to, żeby nie wchodzili w sesję z poczuciem przypadku.
Ludzie dużo lepiej współpracują, kiedy rozumieją sens. Jeśli wiedzą, że zdjęcia nie powstają „bo zarząd sobie wymyślił”, tylko będą realnie pracować na stronę, komunikację firmy, materiały sprzedażowe czy employer branding, dużo łatwiej traktują całość poważnie.
Ustal zasady ubioru, ale nie rób z tego przebieranki
To jest punkt, w którym bardzo łatwo przesadzić w obie strony. Z jednej strony brak jakichkolwiek wskazówek kończy się często pełną przypadkowością, z drugiej zbyt sztywne wytyczne potrafią stworzyć efekt zespołu przebranego do firmowego katalogu, a nie prawdziwych ludzi pracujących w jednej organizacji.
Najrozsądniej działa środek: kilka prostych zasad, które budują spójność, ale zostawiają ludziom przestrzeń, żeby nadal wyglądali jak oni. Dobrze sprawdzają się spokojne kolory, gładkie tkaniny, brak dużych nadruków i logotypów, ubrania schludne, dobrze leżące i zgodne z tonem marki. Jeśli firma ma bardziej formalny charakter, można zaznaczyć, że warto iść w klasykę. Jeśli jest nowoczesna, kreatywna i mniej oficjalna, ubrania też powinny to oddawać, ale nadal z zachowaniem porządku.
Najgorsze, co można zrobić, to zignorować ten temat całkowicie albo przeciwnie — próbować wszystkich wtłoczyć w identyczny, sztuczny wzorzec. Spójność nie polega na uniformizacji. Polega na tym, że zdjęcia mówią jednym językiem, nawet jeśli każda osoba zachowuje własny charakter.
Zadbaj o harmonogram, który nie wygląda jak kara za istnienie
Ludzie naprawdę źle wypadają na zdjęciach nie tylko dlatego, że się stresują, ale również dlatego, że wpadają na sesję pomiędzy jedno spotkanie a drugie, bez chwili oddechu, z głową jeszcze w zupełnie innym miejscu. Jeśli plan dnia jest ułożony byle jak, po zdjęciach bardzo szybko będzie to widać.
Najlepiej działa harmonogram realistyczny, a nie ambitny. Lepiej założyć odrobinę więcej czasu niż za mało. Lepiej zostawić margines na drobne opóźnienia, poprawki, zmianę kolejności czy krótki moment na oddech niż ustawić wszystko na styk i od początku pracować w napięciu. To nie jest produkcja taśmowa. Nawet jeśli zdjęcia mają być sprawne i dobrze zorganizowane, człowiek nadal potrzebuje kilku minut, żeby wejść w kadr.
Dobrze jest też pomyśleć o kolejności. Nie każdy musi zaczynać od zdjęcia indywidualnego. Czasem lepiej rozpocząć od osób bardziej swobodnych, które szybciej łapią rytm, a bardziej spiętym dać chwilę, żeby zobaczyły, że to nie jest ani dramat ani sąd ostateczny.
Przygotuj przestrzeń wcześniej, nie na pięć minut przed startem
Jeśli sesja odbywa się w biurze, miejsce powinno być obejrzane wcześniej. Naprawdę wcześniej, nie w sensie „zerkniemy rano, jak to wygląda”, tylko jako realny etap przygotowania. To pozwala ocenić światło, tła, kolory, odbicia, ilość miejsca, logistykę, dostęp do prądu i wszystkie te rzeczy, które na żywo wydają się drobiazgami, a w dniu sesji nagle stają się bardzo konkretne.
Biuro, które na co dzień funkcjonuje świetnie, nie zawsze równie dobrze działa w kadrze. Czasem trzeba coś przesunąć, uprościć, schować, uporządkować albo wyłączyć. Czasem trzeba z góry założyć, że część zdjęć lepiej zrobić w jednym wybranym miejscu niż próbować wykorzystać każdą przestrzeń tylko dlatego, że istnieje.
Dobrze przygotowana przestrzeń oszczędza czas, nerwy i mnóstwo drobnych korekt robionych w biegu. A sesja, która nie musi walczyć z otoczeniem, dużo szybciej zaczyna pracować na ludzi.
Powiedz zespołowi, że nie muszą umieć pozować
To zdanie naprawdę zmienia bardzo dużo. Dla części osób sesja biznesowa jest po prostu kolejnym punktem dnia. Dla innych — małym koszmarem podanym w eleganckiej oprawie. Nie każdy lubi aparat. Nie każdy czuje się swobodnie przed obiektywem. Nie każdy wie, co zrobić z rękami, jak stanąć, jak patrzeć. I to jest całkowicie normalne.
Jeśli firma z góry komunikuje, że sesja nie jest castingiem, tylko dobrze poprowadzonym procesem, poziom napięcia spada niemal natychmiast. Ludzie nie muszą przychodzić „umiejąc pozować”. Potrzebują tylko chwili, dobrego prowadzenia i poczucia, że nikt nie oczekuje od nich roli, której nie są w stanie odegrać.
To nie jest miękki dodatek do organizacji. To jest praktyczna rzecz, która naprawdę wpływa na jakość zdjęć.
Pomyśl o spójności, ale nie zabijaj nią życia
W sesji zespołowej bardzo ważne jest to, żeby materiał wyglądał spójnie, ale spójność nie powinna oznaczać, że wszyscy nagle zaczynają wyglądać jak ta sama osoba w różnych wersjach rozmiarowych. Dobra fotografia biznesowa potrafi utrzymać wspólny ton marki, a jednocześnie zostawić miejsce dla człowieka.
W praktyce oznacza to zazwyczaj jednolity kierunek światła, podobny sposób kadrowania, przemyślane tła i ton zdjęć, ale bez potrzeby mechanicznego wyrównywania wszystkiego do granic sterylności. Firma nie potrzebuje armii portretów pozbawionych życia. Potrzebuje obrazów, które są spójne, a jednocześnie wiarygodne.
To jest szczególnie ważne przy większych zespołach, gdzie łatwo pomylić profesjonalizm z nadmiernym wygładzeniem.
Dobre przygotowanie widać na zdjęciach szybciej niż samą organizację
Na końcu i tak wszystko wraca do obrazu. Do tego, czy zespół wygląda naturalnie, czy raczej jak grupa ludzi złapanych między jednym obowiązkiem a drugim. Do tego, czy zdjęcia mają porządek, spójność i klasę, czy raczej noszą ślady pośpiechu, niedopowiedzeń i tego charakterystycznego napięcia, które pojawia się wtedy, gdy organizacja zaczęła się zbyt późno.
Sesja biznesowa nie wymaga wielkiej teatralnej produkcji, ale wymaga szacunku do procesu. Kiedy firma traktuje ją poważnie, ludzie są przygotowani, przestrzeń pracuje, harmonogram ma sens, a komunikacja jest jasna, gotowe zdjęcia od razu wyglądają inaczej. Spokojniej. Czyściej. Pewniej.
I to widać szybciej, niż wielu osobom się wydaje.
◼︎
Jeśli planujesz sesję biznesową dla zespołu i chcesz przygotować ją tak, żeby przebiegła sprawnie, spokojnie i bez organizacyjnego chaosu, napisz do mnie. Pomogę zaplanować cały proces tak, żeby zdjęcia były nie tylko estetyczne, ale też naprawdę użyteczne dla Twojej firmy.

Inni przeglądali